Mając kilka lat marzyłam, żeby być wyjątkową i dojrzałą, mądrą kobietą. Jednak nigdy tak się nie stało... aż do pewnego razu...
Zaczęło się to, gdy miałam sześć lat. Byłam w domu. We framugę drzwi pokoju mojego starszego brata, był przytwierdzony u góry czarny drążek do podciągania się. Poprosiłam siostrę, by mnie podniosła, abym mogła się podciągnąć. Jednak nie mogłam się utrzymać i zsunęłam się. Upadłam uderzając się w tył głowy. Półprzytomna, próbując złapać oddech, spojrzałam przed siebie. Kątem oka poprzez mgłę zobaczyłam, że siostra biegnie po kogoś na pomoc. Zanim straciłam przytomność ostatnie to, co zapamiętałam to, że tata wziął mnie na ręce i położył do łóżka. Potem straciłam przytomność.
Przebudziłam się w dziwnym i ciemnym miejscu. Nic tu nie było. Ciemność i pustka, a cisza brzęczała mi w uszach. Nagle obok mnie pojawiła się świetlista biała gwiazda.
Z każdą chwilą nabierała kształtów. Była to kobieta, ale nie była to zwykła kobieta, ale wróżka z białymi skrzydłami.
- Kim jesteś? - spytałam gapiąc się na nią.
- Mam na imię Melanie i jestem Białą Wróżką. Przemierzam czas i podróżuję między różnymi światami, nawet tymi niemagicznymi. Światło i Biała Magia zaczęły się ode mnie. Za to z mroku i Czarnej Magii pochodzi moja siostra - Kaise Czarna Wróżka. - wyjaśniła. Popatrzyłam na nią jakbym zobaczyła jakieś zjawisko.
- Nadal nie rozumiem.
- Cóż, czy twoi rodzice i dziadkowie opowiadali ci różne bajki przed snem? - spytała.
- No, tak. Tak. Opowiadali mnie i mojemu rodzeństwu oraz kuzynom. Każde dziecko zna bajki. - wyjaśniłam.
- Dobrze. Ja opowiem ci bardziej szczegółowe bajki, a raczej baśnie. Opowiadają one nie tylko o bohaterach, ale i o czarnych charakterach chcących zaznać szczęśliwego zakończenia... - I tu opowiedziała mi ze szczegółami o każdej mitycznej i baśniowej postaci. Zajęło jej to dużo czasu, ale udało mi się to wszystko zapamiętać. Dopiero po niedługiej chwili zaczęło mi się zmieniać ciało. Stawało się dojrzalsze, a ja sama nabierałam rozumu i dorosłości. - ...Teraz zadam ci pytanie, Magdaleno: Czy chcesz wrócić do domu, do świata bez magii, czy przeżyć swoją najlepszą przygodę w świecie magii? - spytała na koniec. Myślałam długo. To, co mi opowiadała było nadzwyczajne i bardzo interesujące. Podczas jej opowieści oceniłam każdą postać i stwierdziłam, że...
- Tak chcę przeżyć przygodę. Uważam, że postać Mrocznego najbardziej mi przypada do gustu. - oświadczyłam.
- Hm. Rumpelsztyk. Ciekawe. Ze wszystkich postaci jest on najbardziej mroczną, niebezpieczną i najsilniejszą postacią. Lubisz postać Mrocznego? - spytała.
- Tak... - tu skinęłam głową. - ...Takiej postaci trzeba się nie tylko bać, ale i trzeba jej współczuć. Jednak samemu Rumpelsztykowi trzeba najbardziej współczuć, mimo jego mrocznej strony stanie się on pewnego dnia Światły. Ma w sobie cząstkę człowieczeństwa ze względu na syna i żonę. Stał się Mrocznym z desperacji i by ochronić to, co należy do niego - swojego syna Baelfire'a. Stworzył klątwę, by go odnaleźć w świecie bez magii... - tu wróżka uśmiechnęła się i dała mi do zrozumienia bym kontynuowała. - ...Poza tym wie co to jest miłość. Potrafi kochać. Sam był zakochany nim stał się Mrocznym. Dalej potrafi kochać. Jednak moc nim tak owładnęła, że nie mógł z niej zrezygnować. - odparłam. Wróżka myślała długo aż w końcu powiedziała:
- Magdo, mam dla ciebie propozycję. Co powiesz na podróż do świata baśni? - spytała.
- Świata baśni? Czyli do Rumelsztyka? Baelfire'a? Śpiącej królewny? Królewny Śnieżki? Księcia z bajki? Pinokia? Wróżek? Syrenki Ariel? Nibylandii i Piotrusia Pana? Arendelle? Anny? Elsy? Królowej śniegu? Krainy Oz i Zeleny? Krainy Czarów? Czerwonego Kapturka? Robin Hooda? I tym podobnych postaci?... - zadawałam pytanie za pytaniem. Biała Wróżka uśmiechała się promiennie odpowiadając na każde moje pytanie skinieniem głowy. - ...Idę na to!!!! - zawołałam radośnie.
- Brawo. Teraz pytanie: Do którego świata i czasu chciałabyś się przenieść i jak chcesz mieć na imię w baśniowym świecie? - spytała.
- Hm... Chcę się pojawić w momencie, gdy matka Rumpelsztyka urodziła go. Chcę być jego siostrą-bliźniaczką, ale, gdy zabierze zdolność przewidywania przyszłości nie może on dowiedzieć się kim jestem naprawdę oraz skąd pochodzę. Sama mu to powiem, ale w odpowiednim czasie. I chcę być Świetlistą, czyli przeciwieństwem mroku oraz zła i czuć wszystko to co Rumpelsztyk. A moje imię niech brzmi Aveline. - odparłam. Biała Wróżka skinęła tylko głową, a swoją białą różdżką machnęła w bok i po chwili pojawił się portal. Wiało jak przy tornadzie.
- Wejdź tam, a pojawisz się tam, gdzie pragniesz. - wyjaśniła. Patrzyłam to na kobietę, to na portal. Chwilę milczałam, zastanawiając się nad ostateczną decyzją. Zacisnęłam dłonie w pięść, aż w końcu wskoczyłam w portal. Gdy tam przeszłam, straciłam na chwilę przytomność. Obudziłam się w rękach jakiejś kobiety.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz